Pozytywnie OtwarciPozytywnie Otwarci

Główna Program Konkurs Kapituła Jak żyć z HIV Kontakt


Zbagatelizowaliśmy AIDS

Prof. Zbigniew Izdebski, seksuolog kliniczny, pedagog, certyfikowany doradca w zakresie HIV/AIDS

Nowoczesne terapie ratują życie zakażonym, ale nie zastąpią edukacji. Niska świadomość społeczeństwa, w tym lekarzy oraz skłonność do podejmowania ryzykownych zachowań wśród osób zamożnych i wykształconych sprawia, że liczba nowych zakażeń HIV w Polsce rośnie w niepokojący sposób.

Wprowadzenie w połowie lat 90. terapii trójlekowych wpłynęło w sposób zasadniczy na sytuację osób żyjących z HIV i AIDS. Takie leczenie przedłuża ludziom życie i, co bardzo istotne, może to być życie o zupełnie przyzwoitej jakości. Wiele osób na świecie i w Polsce, które w 1996 roku poddały się tej terapii, żyje po dziś dzień i efektywnie pracuje zawodowo. Niestety jest też druga strona medalu: wiele osób, które dużo wiedzą o HIV, podejmuje ryzykowne zachowania seksualne wiedząc, że w razie zakażenia będą miały dostęp do nowoczesnych, skutecznych terapii.

W ostatnich latach odnotowuje się w Polsce wiele zakażeń wśród osób wykształconych i o wysokim statusie ekonomicznym. Mam wrażenie, że osoby te dają sobie przyzwolenie na zachowania ryzykowne, bo potrzeba ryzykowania, doświadczania czegoś ekscytującego jest w nich silniejsza niż obawa przez zakażeniem HIV. Dotyczy to szczególnie grupy mężczyzn mających seks z mężczyznami. Na przeciwnym biegunie jest duża grupa osób, które mało wiedzą o drogach zakażenia i zakładają z góry, że ich partnerzy „na pewno HIV nie mają”.

Dlatego profilaktyka HIV/AIDS powinna iść w trzech kierunkach. Pierwszy, to praca z osobami żyjącymi z HIV. Edukowanie ich tak, by ci ludzie decydując się na współżycie seksualne informowali partnerów, że są zakażeni, a jednocześnie, żeby zachowywali się w seksie bezpiecznie i zawsze używali prezerwatyw. Od ich zachowań i postaw zależy bardzo wiele.

Drugi, to edukowanie lekarzy, którzy powinni podejmować temat seksualności z pacjentem. Rekomenduje to m.in. Polskie Towarzystwo Naukowe AIDS. Lekarz często poznaje biografię seksualną pacjenta i wie, na ile silne są w nim tendencje do podejmowania ryzykownych zachowań seksualnych. Dlatego powinien nie tylko zlecać badania i przepisywać leki, ale także monitorować zachowania pacjenta, tak jak robią to diabetolodzy przy cukrzycy, czy kardiolodzy przy nadciśnieniu. Wiadomo przecież, że niektórzy pacjenci wymagają konsultacji psychologicznej lub seksuologicznej. Lekarz prowadzący powinien to zauważyć i zalecać.

Inna grupa lekarzy, których należy edukować, to ginekolodzy i lekarze pierwszego kontaktu. Trzeba jasno powiedzieć, że są w Polsce lekarze, którzy nie rozpoznają AIDS. W efekcie wydaje się, że prawdziwe są informacje Komisji Europejskiej o tym, że 70 proc. Polaków żyjących z HIV o tym nie wie. Wielu lekarzy po prostu nie bierze pod uwagę chorób wskaźnikowych, występujących w pełnoobjawowym Zespole Nabytego Niedoboru Odporności (AIDS). W efekcie w Polsce często diagnozuje AIDS w zaawansowanym stadium.

Trzeci element, dotyczący najczęściej osób heteroseksualnych, to typowe dla Polaków idealizowanie partnerów seksualnych. Nie umiemy rozmawiać o seksualności w relacjach z drugą osobą. Nie rozmawiamy z partnerami o naszej przeszłości seksualnej. Tymczasem, jeśli mamy świadomość, że druga osoba już z kimś współżyła, to nie powinniśmy zakładać, że jej partner seksualny nie był zakażony tylko dlatego, że go znamy lub wiemy, że jest to osoba wykształcona, używająca markowych perfum. Młodzi ludzie, których ten problem najczęściej dotyczy, nie zdają sobie sprawy, że wirus HIV nie zna słowa kocham!

W ostatnich latach pozwoliliśmy sobie nieco zbagatelizować problem AIDS w Polsce. Panuje nieuzasadnione samozadowolenie wynikające z relatywnie niskiej, w porównaniu z innymi krajami Europy, liczby osób żyjących z HIV. Ja nie jestem takim optymistą. Ta niska liczba to przecież tylko wierzchołek góry lodowej.

artykuły

filmy

Copyright by © Gilead Sciences Poland 2017 - All rights reserved | Nota prawna | Polityka cookies